Zapraszamy na spotkania w salkach parafialnych:
- Spotkanie całej Wspólnoty - piątek godz. 19.00
- Spotkanie wspólne (Nieszpory) - niedziela godz. 17.00
Zaczął się nowy rok formacyjny, a co za nim idzie - zaszły pewne zmiany.
*W każdy piątek o godzinie 19.00 będzie się odbywało spotkanie całej Wspólnoty.
*W każda niedzielę po mszy o 16.00 odbywać się będą Nieszpory
*Do drugiej niedzieli każdego miesiąca będzie można wpłacać składki - 5 zł.
*Został ustalony nowy skład diakonii:
-MODERATOR – o. Przemysław Płaszczyński
-MODERATORKA – Agnieszka Wojtkowska
-ANIMATORZY:
• Teresa Ciołak
• Marta Grobelna
• Kamil Maciąg
• Agnieszka Wojtkowska
-DIAKONIA MUZYCZNA – Marta Grobelna
-STRONKA – Agnieszka Wojtkowska
-SKARBNIK – Teresa Ciołak
-PRZYGOTOWANIE KAPLICY – Kamil Maciąg
*Zostały już też rozdzielone poszczególne grupy i animatorzy:
GRUPA 1 (po 2*) – ANIMATOR: o. Przemek
1. Kamil Maciąg
GRUPA 2 (po 2*) – ANIMATOR: o. Przemek
1. Teresa Ciołak
2. Marta Grobelna
3. Agnieszka Wojtkowska
GRUPA 3 (po 1*) ANIMATOR: Kamil Maciąg
1. Ula Faracik
2. Ola Honczar
3. Magda Sygulska
4. Sara Szpek
GRUPA 4 (po 0*) ANIMATOR: Agnieszka Wojtkowska
1. Piotrek Drozdowski
2. Patrycja Szafnicka
3. Patrycja Szymczewska
4. Wojtek Włodarczyk
GRUPA 5 (po OND) – ANIMATOR: Marta Grobelna
1. Elżbieta Ciołak
3. Magda Tworek
4. Mateusz Tworek
5. Maciej Wojtkowski
Program pielgrzymki
Sobota, 6 czerwca
9.00-10.00 – Marsz gwiaździsty do pl. Piłsudskiego z wyznaczonych miejsc parkingowych w odległości ok. 1-2 km od placu
10.00-14.30 – Część wspólnotowa
• zawiązanie wspólnoty, prezentacje wspólnot
• katecheza „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!"
• modlitwa o nowe wylanie Ducha Świętego
• czas uwielbienia i świadectw
14.30-15.30 – Przerwa na posiłek
15.30 – Przygotowanie do Eucharystii, odsłonięcie Krzyża i Eucharystia
19.00 – Koncert ewangelizacyjny – kontynuacja czuwania modlitewnego
21.00 – Apel Jasnogórski ze słowem abpa Kazimierza Nycza.
Chociaż pielgrzymka trwa i w niedzielę ale nasza oaza wyjedzie w sobotę.
Wyjazd ze Sławna - 21.12 (w Warszawie będziemy ok. 5 rano)
Z powrotem w Koszalinie ok. 7 rano. Bus z Koszalina do Darłowa 7.20, 8.00 (zależy jak się wyrobimy )
Dla wielu z nas wyjazd do Lednicy, był czymś więcej niż tylko zwykłą wycieczką, ale nawróceniem się i pogłębieniem naszej wiary. Tematem tego rocznego spotkania była przyjaźń po patronatem słów Chrystusa "Już was nie nazywam sługami, ale nazwałem was przyjaciółmi (...) albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego".
Wyjechaliśmy małą grupką, tylko 9 osób, o 23.30 spod klasztoru, by o 6.00 być już na miejscu. Niestety, musieliśmy czekać jeszcze dwie godziny bo pola lednickie zostały otwarte o 8.00. Ale dobry Bóg poprzez to ćwiczył w nas pokorę i cierpliwość. Po otwarciu pól, zajęliśmy miejsce, a nasz Ojciec poszedł spowiadać, co trwało praktycznie cały dzień, również my mogliśmy dostąpić łaski Miłosierdzia Jezusa w sakramencie pokuty i pojednania! Upał w ciągu dnia był niesamowity, dlatego też wśród wielotysięcznego tłumu jeździły wozy strażackie uśmierzając gorączkę zimną wodą. O 15.00 mogliśmy modlić się wspaniałą Koronką do Bożego Miłosierdzia w różnych językach; po polsku, angielsku, niemiecku i po rosyjsku. W czasie wolnym ćwiczyliśmy przepiękne pieśni lednickie. Ok. godziny 18 było Nabożeństwo Prawdziwego Oblicza, każdy z nas zdejmował symboliczną maskę, znak grzechu, pokazując w ten sposób swoją prawdziwą twarz Chrystusowi, o godzinie 19 wybraliśmy Go na Pana naszego życia.
O 19.30 zaczął się punkt kulminacyjny naszego spotkania, Eucharystia. Z czystym sercem mogliśmy przyjąć do serca naszego Króla Pana Jezusa,później wysłuchaliśmy przesłania samego papieża Benedykta XVI który powiedział "Jeśli chcecie być przyjaciółmi Chrystusa i ludzi, stawajcie przed Nim i przed nimi w prawdzie i dawajcie świadectwo waszej wiary, nadziei i miłości". O 22.15 adorowaliśmy Ciało Pana Jezusa. Po adoracji musieliśmy już wracać z tego względu że większość osób musiała wcześniej wstać choćby ze względu na Pana Boga. Ojciec Krzysztof podsumował ten wyjazd pięknymi słowami, " Jeśli ktoś z was kiedyś zostanie księdzem, życzę mu takiego doświadczenia całodziennej spowiedzi, bo to pokazuje wielką miłość Boga do nas", myślę, że to zdanie świetnie ukazuje temat tego rocznego spotkania, Jezus jako nasz przyjaciel, kocha nas ponad wszystko i nigdy nas nie opuści.
W tym roku ponownie odbyły się rekolekcje w Wilkowie. 18 lutego o godzinie 14 wyjechaliśmy spod klasztoru na rekolekcje. Niektóre osoby były tam już drugi raz, a niektóre dopiero pierwszy. Jak na każdych rekolekcjach zostaliśmy podzieleni na grupy, mieliśmy pogodne wieczory, oraz adorację. Drugiego dnia rekolekcji byłą adoracja, podczas której można było usiąść tuż obok ołtarza, a nawet go dotknąć, lub dotknąć monstrancji. Jednak by to zrobić trzeba było siedzieć przy ołtarzu. Ostatniego dnia rekolekcji odbyła się msza, rozesłanie i wróciliśmy do domów z myślą, że już za tydzień czeka nas DW w Koszalinie
27.12.2007 - 01.01.2008. W tych dniach odbyły się rekolekcje dla animatorów w Gdańsku Gdańsku w Domu św. Maksymiliana. Z naszej wspólnoty pojechały na nie dwie animatorki. Wszystko było tak jak na rekolekcjach letnich poza jednym szczegółem. Gdy wszyscy szli oglądać pokazy sztucznych ogni w Sylwestra my, animatorzy mieliśmy mszę odprawianą przez Ojca Prowincjała. Sądzę, że dla osób które były pierwszy raz na tych rekolekcjach (również dla mnie) było to niesamowitym przeżyciem rozpocząć nowy rok wraz z Chrystusem. Po mszy oczywiście poszliśmy na zabawę sylwestrową która trwała do 6 rano.
W dniach 30.11-1.12 odbył się kolejny Dzień Wspólnoty w Gdyni. Razem ze wspólnotą z Koszalina wyruszyliśmy w drogę do Gdyni. Podczas jazdy (chyba) wszystkim podobał się oglądany film - "Zygfryd". Trochę sie pośmialiśmy i w doskonałych humorach dotarliśmy do celu naszej podróży. O 19 rozpoczęła się celebracja Sakramentu Pokuty i Pojednania, a następnie rozdzielenie noclegów. Następnego dnia już o 7.00 musieliśmy być na miejscu (ale co to dla nas - Dzielnych Oazowiczów - wstać po 6 ) aby przygotować się do jutrzni. Potem wszystko odbyło się tak jak na innych Dniach Wspólnoty no i wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Plan dnia DW w Gdyni:
Sobota (01.12.07)
7:15 – przygotowanie jutrzni
7:30 – jutrznia (k. dolny)
- śniadanie
9:00- katecheza
-wprowadzenie do spotkania w grupach
-spotkania w grupach
11:30 – podsumowanie spotkań w grupach
12:30- obiad
14:00- przygotowanie do Eucharystii
14:30- Eucharystia
16:00- agapa
21 – 22 września. Dni dla naszej wspólnoty bardzo ważne, ponieważ w tych dniach odbył się pierwszy Dzień Wspólnoty w Darłowie. Przygotowywaliśmy się do nich długo no i... Wszystko wyszło świetnie! O 17 zaczęły się zjeżdżać inne wspólnoty. O 19.00 wszyscy poszliśmy do kościoła na zawiązanie wspólnoty. Następnie była celebracja Sakramentu Pokuty i Pojednania no i rozdanie noclegów. Następnego dnia wszyscy musieli się stawić w kościele św. Jerzego o 7.45, ponieważ odbywała się tam jutrznia. Potem po kolei odbyło się śniadanie, katecheza, spotkanie w grupach (a temat tego DW nie był łatwy. Nowa kultura to jest trudne pojęcie w szczególności dla osób młodych), obiad, podsumowanie spotkań w grupach no i wyjście do Darłówka (które – z tego, co wiem – wielu osobom się podobało). W Darłówku odbyła się Msza Św. – punkt kulminacyjny całego Dnia Wspólnoty. Po Mszy była agapa no i wyjazd wspólnot do domu.
Sądzę, że wszyscy odczuliśmy to DW i z niecierpliwością czekamy na następne w Gdyni (31 listopada – 1 grudnia).
14 lipca wydarzyła się najważniejsza rzecz w całym roku formacyjnym. Wyjechaliśmy na rekolekcje. O godzinie 10.00 wszyscy zebraliśmy się pod klasztorem i ruszyliśmy w drogę. Razem z nami w autobusie jechała wspólnota z Koszalina i Dobrej Szczecińskiej.
Z naszej wspólnoty na Oazę Nowej Drogi (OND) jechało 16 osób, na Oazę Nowego Życia (0*) - 8 osób, a na ONŻ I* - 2. O tym, co było na rekolekcjach możecie zobaczyć w galerii, a to jak one wpłynęły na niektórych z nas pokażą świadectwa,
1. „Na rekolekcje pojechałam po to, aby się odnaleźć. I mój cl został osiągnięty. Dzięki ludziom tam zgromadzonym Bóg nie pozwalał mi się smucić i myśleć o tym, co będzie jutro. Najbardziej dotknęły mnie modlitwy wieczorne, na których mieliśmy adorację itp. Na nich dopiero byłam w stanie zrozumieć swoje błędy i to jak lekceważąco podchodziłam do Boga. Wtedy zdałam sobie sprawę, że tak szczerze bez Boga jestem marnym człowiekiem i bez Niego nic nie ma jakby sensu. Dzięki takim modlitwom miałam siłę na to, co mnie spotykało i spotykać będzie w życiu. Zrozumiałam, że to, co mnie spotyka, jakieś moje błędy, to nie kara, za którą obwiniałam Boga – jak wcześniej tak sądziłam – ale doświadczenie pomagające moi zbliżyć się do Niego Chwała Panu!”
2. „Jak przeżyłam rekolekcje? Na pewno inaczej niż wcześniejsze. Nie dlatego, że to był „wyższy stopień”, że ludzie byli inni, ale dlatego, ze pojechałam tam poważnie pokłócona z mamą. I myślę, że między innymi to spowodowało, iż 5 razy chciałam do niej zadzwonić i powiedzieć, żeby po mnie przyjechała, bo nie wyrobie. Ale za każdym razem pojawiał się ktoś, kto mi pomagał w chwilach zwątpienia. Największy wpływ miała na mnie modlitwa wstawiennicza. Sądzę, że to dzięki działaniu Ducha Świętego przemyślałam wszystko i zobaczyłam, co robię źle. A nie było tego mało. Bardzo pomógł mi „list do siebie”, w którym się sobie wyżaliłam i z niecierpliwością czekam, aż w Boże Narodzenie dostanę go od swojej animatorki. I za to chwała Panu!”
3. „Byłam na rekolekcjach w Lisich Jamach (OND 1* - Oaza Nowej Drogi). Na początku powiem, ze bardzo dobrze przeżyłam rekolekcje, choć się ich bałam. Nauczyłam się wielu rzeczy takich jak np. sprzątanie, pomaganie innych. Już teraz wiem, co to jest przyjaźń. Poznałam tam wielu wspaniałych i ciekawych ludzi. Teraz umiem cieszyć się szczęściem swoim i innych. Dużo dały mi spotkania w grupach, modlitwa wieczorna, jak i modlitwa wstawiennicza. Jak będę mogła, to za rok też pojadę. Chwała Panu!”
2 czerwca był dniem, na który wszyscy czekaliśmy i do którego przygotowywaliśmy się poprzez katechezy o. Krzysztofa.
O 23.30 zebraliśmy się pod klasztorem i... w drogę! Do Lednicy dojechaliśmy ok. 7.00, a na pola weszliśmy o 8.00. Po wejściu do sektora dostaliśmy białą chusteczkę JP II, śpiewnik, świeczkę i obrazek Później zaczęły się zakupy, zwiedzanie (choć nie było zbyt wiele miejsc do zwiedzania ) no i oczywiście odsypianie podróży. O 13.00 zaczęło się. Wspólne śpiewy i tańce były jedną z podstawowych czynności tego dnia, ale sercem całej Lednicy była Eucharystia i spowiedź. Poza tym można było się też udać na adorację Najświętszego Sakramentu do namiotu - kaplicy.
O 24.00 rozpoczęliśmy przechodzenie przez rybę. Większość z nas do autobusu wróciła ok. 3.00 nad ranem.
Mam nadzieję, że nie tylko dla mnie ta Lednica była świetnym doświadczeniem. No i oczywiście, że wszyscy powtórzymy o za rok
PS. Łącznie na Lednicy było 90 tys. ludzi. Teksty piosenek znajdziecie tu: